Obserwatorzy

15.08.2016

367

Wzory kupione i wydrukowane... Włóczki nawet na niektóre z nich są...
A ja nie mam czasu ani serca, żeby się za nie zabrać.
Niech się już ten remont kończy.
I błagam chociaż o tydzień urlopu...

Na razie nic nie zapowiada, żeby się coś zmieniło, więc pokażę Wam maleństwa, które udało mi się wydziergać w te wakacje.
Pierwsza z nich to kiciuś :-) Zakochałam się w nim :-)
Wzór - klik!
Resztki włóczek i oto on:
 Uwielbiam tą mordkę :-)


A drugie maleństwo to smok :-) Smoczysko :-)
Wzór - klik!
Resztki włóczek.


Musiałam dzisiaj napisać, bo bardzo lubię ten dzień :-) Dzisiaj są imieniny mojej zmarłej babci i od dzieciństwa bardzo lubię to wakacyjne święto.

A na dodatek kwitnie moja ukochana czarnuszka...
Życzę Wam dobrego i słonecznego tygodnia :-) Dużo odpoczynku.

09.08.2016

366

Chciałam zrobić prezent mojej koleżance.
Długo zastanawiałam się, co sprawiłoby jej przyjemność... Od razu odpadły wszelkie dodatki do ubrania - jesteśmy zupełnie inne i nie potrafiłabym w 100 % sprawić jej przyjemność takim prezentem.
Mój wybór padł na podusię :-)
Miałam ogromną potrzebę wydziergania czegoś na szydełku.
Wzór znalazłam tutaj - klik! i się w nim zakochałam :-) Znalazłam nawet odpowiednią bawełnę - bo tylko naturalny materiał wchodził w rachubę.
2 i pół moteczka Glorii z pamiętnego Aniluxu kupione bardzo dawno temu w cudownym miętowym kolorze :-)
Oto ona:

 Moja hortensja... nie ma się czym chwalić, ale cieszę się, że zakwitła :-)


Spodobała się :-)

I poszłam za ciosem - zrobiłam kolejną :-)
Znalazłam 3 moteczki pomarańczowej bawełny - 2 ciemniejsze i jeden jaśniejszy. Miałam nadzieję, że starczy na podusię, jak sobie wymyśliłam... nie starczyło...
Dlatego ta zostanie ze mną :-)
Przód:
 Tył:


A na koniec moje domowe zwierzątka :-)
Sabinka:
I maleńka jaszczurka :-) Mieszka w naszym ogródku :-)
A na koniec motyle... które uwielbiam :-)
Dużo zdjęć, ale nie mogłam się powstrzymać :-) i wybrać 2...

W trakcie dziergania pomarańczowej podusi znalazłam wpis mojej kochanej Dominiki i zobaczyłam jej podusie - klik! Szczęka mi opadła - jakie cudowne róże... gdzie tam moje podusie do jej...

Życzę Wam dobrego tygodnia :-) Dużo słońca :-)

30.07.2016

365

Uwielbiam ciekawe zakładki do książek :-)
A ostatnio znalazłam idealną dla mojego syna.
Swoją przygodę z książkami zaczął on oczywiście od historii o Harrym Potterze :-)
Teraz już oczywiście czyta zupełnie co innego, ale sentyment pozostał...
Znalazłam zakładkę... skarpetkę :-) Pierwsze moje skojarzenie - Zgredek :-) Niepocieszona jestem, bo zgredek dostał czarną skarpetkę... ale cóż - zadanie wykonałam :-)
Problem był za to ze zdjęciami - czarna zakładka nie dała się ładnie sfotografować.
Wzór - za darmo - klik!
Resztki czarnej włóczki i druty 3,00.
I oto mamy:




 Najważniejsze, że zakładka spodobała się mojemu synusiowi :-)

Obiecałam Wam zdjęcie moich fioletowych mieczyków.
Nie są one idealnie fioletowe - są zakrapiane białymi plamkami. A jeden kwiat w prezencie dostał cały jeden płatek biały:
 Zdjęcie w deszczu.

A tu znowu ogródek mojej córci i jej pole kwiatki. Uwielbiamy je :-)
 Na koniec zostawiłam zwierzątko znalezione dzisiaj na moim krzaczku bukszpanu... Mam nadzieję, że kiedyś to będzie motyl :-)
Nie mam ostatnio czasu na dzierganie... za dużo się dzieje, a urlopu na razie u mnie nie widać.
Ale staram się odpoczywać w każdą wolną minutę - między kiszeniem ogórków a gotowaniem leczo :-)
Życzę Wam dobrej niedzieli i spokojnego i słonecznego tygodnia.

24.07.2016

364

Kilka lat przeleżał u mnie samotny moteczek wełny z Zagrody - klik!
Nie wiem, dlaczego go kupiłam...
Czekał :-)
Aż zakochałam się w kwiatuszku :-) Bo jak można przejść obojętnie obok tej cudnej chusty - zamotka...?
Wzór - Broken Wings by Joji Locatelli - klik!
 Po blokowaniu wyszedł mi większy niż w opisie... ale nie narzekam :-)


 Nie wiem, czy zgodnie ze wzorem zrobiłam tego kwiatuszka... ale starałam się :-)


 Na tych dwóch ostatnich zdjęciach najlepiej widać rzeczywisty kolor.
 Zakwitają mi kolejne mieczyki :-)
Tym razem fioletowe... wyglądają, jakby były pokryte delikatnym meszkiem :-) Podobają mi się :-)
A u nas rano padał deszcz...


Życzę Wam dobrego, słonecznego i spokojnego tygodnia :-)
Dziękuję, że jesteście :-)

21.07.2016

363

Nie mogę się doczekać jesieni... może wtedy znajdę odrobinę czasu na przyjemności...
Na razie mam znowu w domu remont, zarasta mi nie tylko mój maleńki ogródek, ale wszystko dookoła... Do tego rodzina, praca, różnorakie dodatkowe atrakcje... oj nie lubię :-)
Za to (nie wiem, czy już o tym pisałam...) jestem szczęściarą :-)
Dostałam prezent od Ani - klik! która obdarowała mnie z okazji swoich urodzin i rocznicy blogowania :-)
Dziękuję Aniu :-)


Razem z chustą dostałam takie oto piękne serwetki:
I kolejny prezent :-)
Od Gaby - pasmanteria u Gaby - klik! dostałam 5 moteczków włóczki :-)
Dziękuję :-)
O takich :
Śliczny kolor, prawda...?
Jeszcze nie wiem, do czego je wykorzystam...
Doczekałam się mieczyków :-)
Wiosną tatuś przywiózł mi kilkanaście cebulek i kazał posadzić :-)
Słucham się tatusia.
Najpierw czekałam, aż wykiełkują i... Sabinka część mi ich wykopała i poroznosiła po łące...
Zbierałam je później z dziećmi i znowu sadziłam.
Wykiełkowały!
A ostatnio to już tylko liczę, ile kwiatów będę miała :-)
Na razie zakwitły mi tylko takie:
Cudne, prawda...?

Dziękuję, że do mnie zaglądacie i życzę Wam udanego i słonecznego weekendu :-)

10.07.2016

362

Pamiętacie cudne bawełniane moteczki, które dostałam od pani Basi z Biferno- klik!
Pisałam o nich tutaj - klik!
Nie mogłam się powstrzymać i od razu zaczęłam z nich dziergać :-)
Postanowiłam, że będzie to moja bluzeczka - bez gotowego projektu - tylko moja :-)
Bawełna Baby Cotton - dostałam do testowania z Biferno - klik!
Zużyłam 6 i pół moteczka.
Druty 3,5.
Wykończenie dekoltu i rękawków - druty 3,00.

Ta bawełna jest cudowna!  
 Miękka i doskonała w dotyku - dziergać z niej to była sama przyjemność :-)
Po praniu delikatnie ją rozciągnęłam i idealnie trzyma formę.
Jestem nią zachwycona !
W trakcie dziergania trzeba uważać - czasami się rozwarstwia, ale nie przysporzyło mi to wielkich problemów.
Z całego serca polecam!
Dziękuję pani Basiu :-)
I serdecznie dziękuję Biferno !
A do tego ten wspaniały wybór kolorów... bajeczne są - same popatrzcie - klik!
No i nie spodziewałam się, że na taki rozmiar zużyję tak mało niteczki...



Miałam mgliste pojęcie, jak powinna wyglądać, a w trakcie dziergania i tak wszystko układało się po swojemu...
Ażury miały być również z przodu, ale... no cóż... wyszło inaczej.
Dekolt miał być w szpic, ale i tu zrobiłam troszkę inaczej :-)
Mnie się podoba :-)
Za mało mi było zdjęć :-) To jeszcze sesja stołowa na świeżym powietrzu :-)
Mój ulubiony fason:
 Zbliżenie ażurów:
 I z moją ukochaną lawendą :-)
Mam nadzieję, że sprostałam powierzonemu mi zadaniu...
Starałam się.
A Wam, jak się podoba...?

Pozdrawiam Was słonecznie i niedzielnie :-) Życzę Wam dobrego tygodnia :-)