Obserwatorzy

04.12.2016

374

Nie mogłam się doczekać, kiedy pokażę Wam mój najnowszy sweterek...
Czekałam najpierw na pogodę, później na jakiś pomysł na ciekawe zdjęcia i ... nic :-) Zdjęć lepszych nie będzie :-)
Sweterek autorstwa Joji - klik! spodobał mi się od razu. Ostatnio polubiłam taki fason i dobrze się w nim czuję.
Kolor - jedyny najpiękniejszy :-) Włóczka kupiona oczywiście u Gaby w jej cudownej pasmanterii - klik! Zużyłam niecałe 6 motków i resztki czerwonej na kieszenie.
Pomysł na paski w kieszonkach nie jest mój, ale bardzo mi się podoba :-)






Oj zmarzłam robiąc te zdjęcia :-)

Dziękuję wszystkim, którzy do mnie zaglądają :-) I życzę Wam dobrego, spokojnego i słonecznego tygodnia :-)

30.11.2016

373

Na początek sprostowanie.
Tak szybko chciałam Wam pokazać moje dynie (zakochałam się w nich....) z poprzedniego postu, że zapomniałam napisać, że pomysł nie jest mój.
Skorzystałam z gotowego wzoru - klik!
Dziękuję za miłe słowa, które niekoniecznie mi się należały...
Przepraszam.

W przedostatniej przesyłce od Gaby z jej pasmanterii - klik! dostałam cudowny i wymarzony prezent... 3 moteczki mikrofibry Amber - klik! 
 Miała być szydełkowa chusta, ale żaden wzór do mnie nie przemówił...
Za to już dawno obiecałam wydziergać sobie chustę wg wzoru przetłumaczonego przez Eluśka - klik!
I tak zrobiłam :-)
Oto moja wersja dziergana na drutach 3,5:

Bardzo mi się podoba :-)



 Nie jest za duża, ale dla mnie idealna :-)
A na koniec chwalę się :-)
Dostałam cudne prezenty od Bożenki - klik! Udało mi się znaleźć kilka różnic między jej cudownymi misiami i teraz mogę cieszyć oko prezentami :-)
Ostatnio na nic nie mam czasu... Na dodatek za często przytrafiają mi się problemy zdrowotne. Przepraszam Was za swoją nieobecność.
A na koniec... dzisiaj i u mnie spadł śnieg :-) Chociaż do jutra ma go nie być, ale i tak się cieszę :-)
Pozdrawiam wszystkich zaglądających do mnie :-) I dziękuję :-)

06.11.2016

372

Ostatnio nic mi nie wychodzi... za mało mam czasu...
Mało mnie ostatnio w internecie, ale mam nadzieję, że to się niedługo zmieni.

Na poprawę humoru wczoraj wieczorem i dzisiaj rano zrobiłam sobie 3 dynie :-) Łatwa i przyjemna praca, a ile radości... :-) Pięknie wyglądają w skrzyneczce z innymi.
 Jeszcze rano świeciło u mnie słoneczko... a niestety nie udało mi się zdążyć ;-)
 Uwielbiam te maleńkie warkoczyki - na żywo wyglądają jeszcze piękniej :-)
 Użyłam resztki włóczek i druty 3,4.
 Tym razem czerwona świeczka i owoce dzikiej róży :-)
 Życzę Wam cudownej niedzieli i spokojnego przyszłego tygodnia :-)
Dziękuję, że do mnie zaglądacie :-)

28.10.2016

371

Ślicznego kiciusia w dyni znalazła moja córcia w czeluściach internetu.
Poprosiła, żebym jej takiego zrobiła... nie mogłam odmówić :-)
Do pary wydziergałam dynię - uwielbiam je :-)
Wzór kupiony tutaj - klik!
Użyłam resztki włóczek.


 Największy problem miałam z oczami... Nie jest idealnie, ale mnie się podoba :-)
 Pomysł z jarzębiną w słoju ze świeczką podpatrzyłam u mojej koleżanki. Podoba mi się :-)



Czarny kiciuś przynosi szczęście, prawda...?

Kochani życzę Wam wspaniałego długiego weekendu w gronie rodziny :-) Dużo słońca :-)

19.10.2016

370

Kolejny sweterek...
Chociaż pojawił się w poprzednim poście, ale jeszcze jako poczwarka :-)
Od kilkunastu dni ukończony, ale długo musiał czekać na zdjęcia... aż dzisiaj wyszło na 5 minut słońce :-) Nieważne, że zaraz zaszło.
Kiedy zobaczyłam sweterek Joji o cudnej nazwie Puntilla - klik! wiedziałam, że muszę go mieć :-)
I tym razem użyłam włóczki Holly kupionej u Gaby - klik 
Tym razem w innym kolorze :-)
 A na tym zdjęciu kolor jest najbliższy rzeczywistemu:




 Koronka wydziergana z bawełny. Pierwotnie zrobiłam ją z Baby Alpaca Dropsa, ale... wyprałam sweterek w pralce i się troszeczkę sfilcowała...
 A na tym zdjęciu sierotka siedząca na przystanku autobusowym :-)
Nie mogłam się powstrzymać, bo widać na nim moje leśne gumowce :-)
A na koniec pokażę Wam, dlaczego nie rosną moje krzaczki...
 Miziają Sabinkę w brzuszek :-) Tylko kilka ich połamała...

Kochani - życzę Wam dużo słońca :-) Dobrego tygodnia i spokojnego weekendu :-)

25.09.2016

369

Aż trudno mi uwierzyć, że tyle czasu mnie tu nie było...
Szybko ten czas przecieka mi między palcami...
Ale postaram się chociaż troszeczkę poprawić :-) a zaznaczam, że nie będzie to łatwe bo właśnie dzisiaj rano poparzyłam sobie dłoń... Wzięłam do ręki gorącą, metalową rączkę patelni :-) Ładne mam bąble :-)
Ale do rzeczy.
Nareszcie coś udało mi się skończyć i sfotografować. Z tym robieniem zdjęć będzie teraz ciężko - aparat odmówił mi posłuszeństwa...
Same nieszczęścia u mnie ostatnio :-) ale się nie poddaję :-)

Najpierw kupiłam cudne guziki... nie mogłam się im oprzeć... Przeźroczyste a w środku cudna czarna koronka :-) Musiałam je mieć... Trudno jest się jednak zachwycać guzikami, kiedy ciągle są schowane :-) Koniecznie musiałam wydziergać sobie dla nich sweterek.
Wybór był prosty - wzór mojej ukochanej Veery - Vintage Highway - klik!
Włóczka oczywiście ta sama, co ostatnio u mnie zawsze kupiona u Gaby Holly - klik!
A oto te guziki:
 W gotowym sweterku:
 Pasują guziczki, prawda...?
Zdjęcia takie sobie, ale niestety lepszych nie będzie...



 Systematycznie zbieram i cieszę się każdą maleńką dynią ;-) Moje "plony" są marniutkie... kiepska ze mnie ogrodniczka...
 A na koniec zdjęcie z dzisiaj - dzierga się powoli coś nowego :-) Mam nadzieję szybko skończyć i Wam ten Twór pokazać :-)
Dziękuję, że jesteście :-) Życzę Wam mnóstwa słońca w tym tygodniu i pięknej jesieni :-)

29.08.2016

368

A jednak udało mi się złapać chwilę oddechu i odpocząć :-)
Jutro niestety wracam już do pracy i przez to stres dzisiaj mnie zżera... Od 1 września przejmuję nowe obowiązki i boję się... trzymajcie za mnie kciuki.
Remont w domu dobiegł końca (hura!!!!!!!!!!!!!) i teraz czeka mnie "tylko sprzątanie" :-)
Urodziła mi się pierwsza dynia - mam nadzieję, że nie ostatnia... ślimaki strasznie się na nie czają...

Cieszę się z niej, jak dziecko :-)

Udało nam się nawet gdzieś blisko wyjechać i pozwiedzać cuda dolnośląskie :-) Nie zepsuł nam nawet humorów mandat...
Zamek Lenno okazał się nieczynny z powodu trwającego remontu:
 Za to Zapora Pilchowicka pozwoliła nam pospacerować i pozachwycać się widokami :-)
 To zielone na zdjęciu to woda... uwielbiam ten nieczynny most kolejowy :-)
I sam most:
A nawet zmobilizowałam się i coś udało mi się wydziergać :-)
Kupiłam w końcu po raz pierwszy w życiu kulkę silikonową i wydziergała maskotkę-przytulankę dla maluszka:


Misio zrobił się sam - nie korzystałam z gotowego wzoru.
Zabrakło mi żółtej włóczki na wykończenie, ale wcale mnie to nie zmartwiło... tak też mi się bardzo podoba :-)
Do zrobienia maskotki wykorzystałam włóczkę, którą dostałam od Krysi - klik!

Tęskniliście...?
Bo ja za Wami bardzo :-)
Dobrego tygodnia Wam życzę :-)