Skończyłam mitenki!
Nareszcie...
Komplet z kominem z poprzedniego postu gotowy :-)
Mitenki zrobiłam zgodnie z opisem Dagmary - Yellow Mleczyk - klik!
Z jednym maleńkim wyjątkiem - moje robiłam na drutach z żyłką i obydwie jednocześnie.
Włóczka - Daisy.
Na prośbę mojego synka zrobiłam kotka :-)
Wzór wybrałam sama - klik!
Kolor... całkiem przypadkowy (jakieś resztki :-))
Mnie się podoba :-)
Widzicie, jakie mam piękne dynie...? :-) Spełniłam swoje marzenie i udało mi się kupić 2 we Wrocławiu :-) Są troszeczkę parchate... ale zamierzam pozyskać z nich nasionka i w przyszłym roku mieć swoje :-)
A chryzantemy po prostu lubię :-) Ta jest tylko moja - idealna - niewielka i piękna :-)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę Wam dobrego i słonecznego tygodnia :-)
Obserwatorzy
26.10.2015
18.10.2015
326
Jakoś wiosną dostałam zamówienie na komin - koniecznie biały i w warkocze :-) Termin odległy - październik - czasu dużo :-)
We wrześniu zorientowałam się, że czasu coraz mniej...
Kupiłam włóczkę - ostatnio moją ulubioną - Daisy La Passion.
I koniec - zero pomysłów :-)
Tydzień temu zobaczyłam na facebooku wzór - wiedziałam - to jest to ;-)
4 dni go robiłam :-)
Wzór znalazłam jeszcze tutaj - klik! albo tutaj - klik!
Zużyłam troszeczkę ponad 6 motków (robiłam podwójną nitką).
Mnie się podoba... szkoda tylko, że kolor niekoniecznie dla mnie...
Jak Wam się podoba...?
Do komina z pozostałych 2 moteczków dziergam mitenki wg wzory Dagmary - Yellow Mleczyk - jak tylko macie dołączcie do jej zabawy - klik!
Mnie moje mitenki wyznały miłość :-) Nie tylko Monikę -klik! kochają jej robótki :-)
Nie mam siły ani czasu na nic więcej... Chyba się starzeję :-)
Życzę Wam dobrego i słonecznego tygodnia :-) Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie.
We wrześniu zorientowałam się, że czasu coraz mniej...
Kupiłam włóczkę - ostatnio moją ulubioną - Daisy La Passion.
I koniec - zero pomysłów :-)
Tydzień temu zobaczyłam na facebooku wzór - wiedziałam - to jest to ;-)
4 dni go robiłam :-)
Wzór znalazłam jeszcze tutaj - klik! albo tutaj - klik!
Zużyłam troszeczkę ponad 6 motków (robiłam podwójną nitką).
Mnie się podoba... szkoda tylko, że kolor niekoniecznie dla mnie...
Jak Wam się podoba...?
Do komina z pozostałych 2 moteczków dziergam mitenki wg wzory Dagmary - Yellow Mleczyk - jak tylko macie dołączcie do jej zabawy - klik!
Mnie moje mitenki wyznały miłość :-) Nie tylko Monikę -klik! kochają jej robótki :-)
Nie mam siły ani czasu na nic więcej... Chyba się starzeję :-)
Życzę Wam dobrego i słonecznego tygodnia :-) Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie.
6.10.2015
325
Nareszcie mogę Wam pokazać coś, co sama wydziergałam :-)
Jak tylko zobaczyłam nowy projekt Justyny Lorkowskiej - wiedziałam - muszę to mieć :-) Nieważne, jak będę wyglądała... nieważne, czy pasuje do mnie.... muszę bo się uduszę :-)
Włóczkę miałam kupioną już wczesną wiosną - idealnie do tego sweterka.
Dobra - nie marudzę a pokazuję :-)
Wzór - Flaum by Justyna Lorkowska - klik!
Włóczka - Daisy La Passion - zużyłam około 450 g
Druty - 4,5.
Rozmiar XL.
No i ja w moim nowym sweterku:
Wcale jej nie duszę... to tylko tak wygląda ;-)
I jak Wam się podoba ...?
Czytałam dyskusję o tym sweterku na blogu Ani - klik! Mnie się podoba i już :-)
Bardzo jestem ciekawa Waszych opinii.
A na koniec moje przydomowe (na szczęście :-)) zwierzątka w moim nowym domu.
Przedstawiam Wam myszkę:
I padalca:
Mam nadzieję, że nie wejdą mi do domu...
Pozdrawiam wszystkich zaglądających do mnie jesiennie :-) Życzę Wam dobrego tygodnia :-)
Jak tylko zobaczyłam nowy projekt Justyny Lorkowskiej - wiedziałam - muszę to mieć :-) Nieważne, jak będę wyglądała... nieważne, czy pasuje do mnie.... muszę bo się uduszę :-)
Włóczkę miałam kupioną już wczesną wiosną - idealnie do tego sweterka.
Dobra - nie marudzę a pokazuję :-)
Wzór - Flaum by Justyna Lorkowska - klik!
Włóczka - Daisy La Passion - zużyłam około 450 g
Druty - 4,5.
Rozmiar XL.
No i ja w moim nowym sweterku:
Wcale jej nie duszę... to tylko tak wygląda ;-)
I jak Wam się podoba ...?
Czytałam dyskusję o tym sweterku na blogu Ani - klik! Mnie się podoba i już :-)
Bardzo jestem ciekawa Waszych opinii.
A na koniec moje przydomowe (na szczęście :-)) zwierzątka w moim nowym domu.
Przedstawiam Wam myszkę:
I padalca:
Mam nadzieję, że nie wejdą mi do domu...
Pozdrawiam wszystkich zaglądających do mnie jesiennie :-) Życzę Wam dobrego tygodnia :-)
24.09.2015
324
I znowu się chwalę... :-)
Ostatnio otrzymałam kolejny prezent - wygraną przepiękną serwetę od Lacrimy - klik!
Lacrima to znana wszystkim mistrzyni serwet dzierganych na drutach - podziwiam ją od dawna. A teraz mam swoją, przepiękną, cudowną :-) Moją jedyną :-)
Zresztą zobaczcie same:
Zachwycająca, prawda...?
Dziękuję Ci Kochana za cudowny prezent :-) Nawet sobie nie wyobrażasz, ile radości mi sprawiłaś :-) Ściskam Cię bardzo mocno - trzymaj się.
Nie mam się czym pochwalić własnoręcznie zrobionym, więc chwalę się pracą mojej córci :-) Na nasze gminne święto zrobiła cudny wianek z wrzosów.
No i moja wspaniała i zdolna córcia z naszą Sonią :-)
Pozdrawiam wszystkich zaglądających do mnie serdecznie :-) Dziękuję, że jesteście :-)
Ostatnio otrzymałam kolejny prezent - wygraną przepiękną serwetę od Lacrimy - klik!
Lacrima to znana wszystkim mistrzyni serwet dzierganych na drutach - podziwiam ją od dawna. A teraz mam swoją, przepiękną, cudowną :-) Moją jedyną :-)
Zresztą zobaczcie same:
Zachwycająca, prawda...?
Dziękuję Ci Kochana za cudowny prezent :-) Nawet sobie nie wyobrażasz, ile radości mi sprawiłaś :-) Ściskam Cię bardzo mocno - trzymaj się.
Nie mam się czym pochwalić własnoręcznie zrobionym, więc chwalę się pracą mojej córci :-) Na nasze gminne święto zrobiła cudny wianek z wrzosów.
No i moja wspaniała i zdolna córcia z naszą Sonią :-)
Pozdrawiam wszystkich zaglądających do mnie serdecznie :-) Dziękuję, że jesteście :-)
9.09.2015
323
Ja to mam szczęście :-)
Nigdy o sobie tak nie myślałam, że jestem szczęściarą :-) ale teraz mam tego dowody :-)
Nela-Guga obdarowała mnie cudownymi prezentami, jakie wygrałam w jej rozdawajce - klik!
Nie mogę się nacieszyć :-) Dziękuję Ci Ewuniu jeszcze raz.
Wspaniała torba, przepiękne bransoletki, cudne woreczki i śliczny igielnik... że nie wspomnę o słodkościach, które szybko zniknęły... ;-)
Śliczności, prawda...?
A to moja jedyna praca ręczna, jaką się ostatnio zajmuję:
Układanie drewna na zimę :-) Bo mam nadzieję, że przed zimą przeprowadzę się do mojego nowego domu... trzymajcie kciuki :-)
I specjalnie dla Was kwiatek z mojego "ogródka".
Życzę Wam wspaniałego tygodnia i cudownego weekendu :-)
Nigdy o sobie tak nie myślałam, że jestem szczęściarą :-) ale teraz mam tego dowody :-)
Nela-Guga obdarowała mnie cudownymi prezentami, jakie wygrałam w jej rozdawajce - klik!
Nie mogę się nacieszyć :-) Dziękuję Ci Ewuniu jeszcze raz.
Wspaniała torba, przepiękne bransoletki, cudne woreczki i śliczny igielnik... że nie wspomnę o słodkościach, które szybko zniknęły... ;-)
Śliczności, prawda...?
A to moja jedyna praca ręczna, jaką się ostatnio zajmuję:
Układanie drewna na zimę :-) Bo mam nadzieję, że przed zimą przeprowadzę się do mojego nowego domu... trzymajcie kciuki :-)
I specjalnie dla Was kwiatek z mojego "ogródka".
Życzę Wam wspaniałego tygodnia i cudownego weekendu :-)
25.08.2015
322
... i znowu chusta... tylko tym razem troszeczkę inna :-)
Takiej jeszcze nie robiłam - chusta z rękawkami.
Bolerko w takiej formie jestem w stanie zaakceptować dla siebie :-)
Musiałam ją zrobić - tym bardziej, że miałam wolne kilka moteczków bawełny jeszcze z Aniluxu.
I oto mam :-)
Wzór - Shleeves napisany przez Mary Annarella - do kupienia tutaj - klik!
Zużyłam 3 motki bawełny.
Druty - 4,00.
Nawet Soni udało się być na zdjęciu:
Zdjęcia takie sobie, ale na pewno nie będzie innych.
Mnie się bardzo podoba ta moja nowa chusta :-)
Pozdrawiam wszystkich zaglądających do mnie :-) Życzę Wam dobrego tygodnia.
Takiej jeszcze nie robiłam - chusta z rękawkami.
Bolerko w takiej formie jestem w stanie zaakceptować dla siebie :-)
Musiałam ją zrobić - tym bardziej, że miałam wolne kilka moteczków bawełny jeszcze z Aniluxu.
I oto mam :-)
Wzór - Shleeves napisany przez Mary Annarella - do kupienia tutaj - klik!
Zużyłam 3 motki bawełny.
Druty - 4,00.
Nawet Soni udało się być na zdjęciu:
Zdjęcia takie sobie, ale na pewno nie będzie innych.
Mnie się bardzo podoba ta moja nowa chusta :-)
Pozdrawiam wszystkich zaglądających do mnie :-) Życzę Wam dobrego tygodnia.
2.08.2015
321
I znowu... chusta :-)
Niewiele dzieliło mnie od jej sprucia... ale cieszę się, że tego nie zrobiłam :-) Zaczęłam ją dziergać jeszcze w czerwcu - jako pierwszy projekt po długim nic-nie-robieniu. Porzuciłam ją na rzecz dwóch poprzednich chust :-)
Wzór to Alpine Meadows - za darmo na Ravelry - klik!
Widziałam, że Intensywnie Kreatywna tłumaczy ten wzór - polecam wszystkim chętnym - klik!
Wełna - Roma - zużyłam 1 motek (został mi maleńki kłębuszek)
Druty - 4,00.
Właśnie na pierwszym zdjęciu kolor jest najbardziej rzeczywisty :-)
Mnie się podoba :-)
Pokażę Wam mój ukochany niecierpek:
Dostałam ją ponad 8 lat temu od mojej mamy. Moja mam nie żyje już 7 lat... Rosła sobie dziko, bez słońca i nie kwitnąc w mojej łazience. Jak kupiłam dom postanowiłam ją reanimować... i obcięłam wszystkie gałązki zostawiając 7-8 cm łodyżki... Z duszą na ramieniu patrzyłam, jak te gałązki zaczęły obumierać... ale na szczęście - odżyła :-) I jest taka piękna :-)
A od jutra zaczynam tygodniowy urlop i nie będę miała czasu dla internetu.
Życzę Wam dobrego, spokojnego i słonecznego tygodnia :-)
Niewiele dzieliło mnie od jej sprucia... ale cieszę się, że tego nie zrobiłam :-) Zaczęłam ją dziergać jeszcze w czerwcu - jako pierwszy projekt po długim nic-nie-robieniu. Porzuciłam ją na rzecz dwóch poprzednich chust :-)
Wzór to Alpine Meadows - za darmo na Ravelry - klik!
Widziałam, że Intensywnie Kreatywna tłumaczy ten wzór - polecam wszystkim chętnym - klik!
Wełna - Roma - zużyłam 1 motek (został mi maleńki kłębuszek)
Druty - 4,00.
Właśnie na pierwszym zdjęciu kolor jest najbardziej rzeczywisty :-)
Mnie się podoba :-)
Pokażę Wam mój ukochany niecierpek:
Dostałam ją ponad 8 lat temu od mojej mamy. Moja mam nie żyje już 7 lat... Rosła sobie dziko, bez słońca i nie kwitnąc w mojej łazience. Jak kupiłam dom postanowiłam ją reanimować... i obcięłam wszystkie gałązki zostawiając 7-8 cm łodyżki... Z duszą na ramieniu patrzyłam, jak te gałązki zaczęły obumierać... ale na szczęście - odżyła :-) I jest taka piękna :-)
A od jutra zaczynam tygodniowy urlop i nie będę miała czasu dla internetu.
Życzę Wam dobrego, spokojnego i słonecznego tygodnia :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















































