Obserwatorzy

8.06.2016

358

Zacznę od chwalenia się :-)
Wczoraj dostałam fantastyczne prezenty :-) Zresztą zobaczcie same:
 Słodycze od razu zjadłyśmy - ja i moja córcia :-)
Wygrałam Candy w Magicznych Splotach - klik !!!! I ta cudna podusia jest teraz moja :-) A z moteczków już wiem, co zrobię :-)
Dziękuję kochana Krysiu :-)

Dawno nie było u mnie chust... prawda...?
Zacznę może od włóczki... Postanowiłam nie powiększać moich zasobów... łatwo powiedzieć :-)
Tym bardziej, że znalazłam na jarmarku staroci 2 zestawy włóczki na skarpetki - o takie:
Jak mogłabym przejść obojętnie...?
Za całe 8 moteczków zapłaciłam 10 złotych :-) Rozumiecie mnie, prawda...?

Jakoś w tym samym czasie zakochałam się w przepięknym wzorze nowej chusty Pauli - Metropolitan - klik! I teraz mam nową szarą chustę :-) Szarej chyba nie mam jeszcze......






W trakcie dziergania nie byłam przekonana do takiego zestawienia kolorów, a teraz bardzo mi się podoba :-)
A Wam...?

Chciałabym Was jeszcze przeprosić, że nie ma mnie w sieci, ale staram się odpoczywać... średnio mi to wychodzi :-) Mam nadzieję, że już w przyszłym tygodniu nadrobię zaległości :-)
Pozdrawiam Was serdecznie i słonecznie :-)

1.06.2016

357

Nareszcie i u mnie zakwitły... Uwielbiam piwonie :-)
Ale jeszcze będzie czas na specjalny post poświęcony tym kwiatom :-)
A teraz to, na co mam nadzieję, czekacie - wyniki mojego rozdania !
Pieczołowicie pocięte i pozaginane karteczki...
Los tak chciał :-)
I oto jest - gratuluję :-)
Czekam na Twój adres - pisz do mnie - katarin74@gmail.com

Z całego serca dziękuję wszystkim, którzy brali udział w mojej rozdawajce :-)

22.05.2016

356

Najpierw na moich drutach panował spokój - leżały sobie grzecznie i odpoczywały...
Ale gdy już zaczęłam - musiałam skończyć do dzisiejszego poranka :-)
Moją najnowszą bluzeczkę postanowiłam założyć na dzisiejszą uroczystość (I Komunia Święta chrześnicy mojego męża)...
Jednak zrezygnowałam z tego pomysłu :-)
Zużyłam 7 motków włóczki Kara - kupiona tutaj - klik! - kolor 0019.
Druty 4,5.
Wzór - Gataki - do kupienia tutaj - klik!
Mnie się podoba :-) Szczególnie tak założona:

 Tutaj widać, jak po bokach dodawałam oczka:


Niestety dużo zdjęć....

A można nosić i tak:



A jak Wam się podoba...?

A żebym nie była tylko ja na zdjęciach, pokażę Wam moją Sabinkę :-)
Bardzo nie lubi upałów.
Posadziłam wczoraj moją kalinę, która wypuściła nowe pędy - na razie dała spokój moim krzaczkom - mam nadzieję, że na zawsze :-) Pogroziłam jej, że przyjdę kiedyś do jej ogrodu i pozżeram jej krzaczki - to pewnie poskutkowało ;-)
Pozdrawiam Was niedzielnie i życzę dobrego tygodnia :-)

20.05.2016

355

Od dwóch tygodni siedzę i nic...
Nawet rozpoczęłam dziergać dwie bluzeczki, które bardzo szybko sprułam.
Ale jakoś musiałam zwalczyć ten marazm, a najlepsza okazała się owieczka :-)
Czyż nie jest słodka...?
Wzór do kupienia tutaj - klik!
Owieczka już ma szczęśliwą nową właścicielkę :-)
I właśnie dzierga się drugi na specjalne zamówienie.
Wydziergana z mimozy (w szarym się zakochałam...) szydełkiem 2,5.

Nie mogłam się zdecydować, które zdjęcia wstawić - stąd ich ilość :-)


A na koniec mój pierwszy kwiat bzu :-) Posadzony w tamtym roku i mimo zjedzenia kory przez psa - kwitnie :-) Cieszę się każdym nowym kwiatuszkiem :-)
A takich gości widzę od czasu do czasu koło mojego domu :-)
Bardzo ich lubię :-)
Na koniec życzę Wam wspaniałego i słonecznego majowego weekendu :-)
Dziękuję, że do mnie zaglądacie :-)

10.05.2016

354

Zacznę od czegoś optymistycznego :-)
Mamy wiosnę :-)
Jest piękna pogoda i nie przeszkadza mi nawet to, że muszę podlewać kilka roślinek :-)
Dzisiaj u mojego tatusia w ogrodzie zrobiłam kilka zdjęć.


A u mnie kwitnie takie cudo... wstyd się przyznać, ale nie wiem, co to jest...
A teraz przejdę do horroru, który jest moim udziałem...
Jak już kiedyś pisałam mam nowego pieska o wdzięcznym imieniu Sabinka. Pomyliłam się - powinna nosić imię Zaraza albo Zołza.
Ma owa Sabinka jedną bardzo złą cechę - zjada moje drzewka i krzaczki...
Moje!
Wyrwała z ziemi nowo posadzonego migdałowca i z kilkunastu gałązek zostawiła 2... Tak to wygląda:
Nawet nie wiem, kiedy pogryzła posadzony w tamtym roku bez...
Oszczędzę Wam tego widoku.
Z 4 krzaczków borówki amerykańskiej zostały 2 cudem ocalałe.
Jedno małe drzewko wygląda teraz tak:
 Tylko 3 razy wyrwała z ziemi kalinę.
Teraz to biedactwo odpoczywa w domu i stara się odrosnąć...

 Ale, jak mogę się gniewać na to moje maleństwo...?
Liczę na to, że kiedyś jej przejdzie...
Pocieszcie mnie - przejdzie, prawda...?

2.05.2016

353

Często... za często rzucały się na mnie 2 moteczki cudnej Sonaty Aniluxu :-)
Był to prezent od mojego syna, więc same rozumiecie, że nie mogło być to cokolwiek.
A najgorsze, że były to tylko 2 moteczki - czyli mniej niż 600 metrów.
Postawiłam na prostotę - same prawe oczka i falbanka :-) Z falbanki musiałam zrezygnować, bo zabrakło mi niteczki... Jest za to coś takiego:

Podoba mi się :-)

Ostatni żonkil znaleziony kwitnący - większość już dawno przekwitła...
A co Wy o niej sądzicie...?
Pozdrawiam Was majówkowo i słonecznie :-)

1.05.2016

352

Kochani,
dzisiaj mam przyjemność ogłosić u siebie rozdawajkę :-)
W swoich zapasach znalazłam 4 moteczki cudnej niteczki - Soprane, które chciałabym podarować którejś z Was :-)
Kolor - antracite 30.
W jednym moteczku jest 50 gram i 275 metrów.
Nie ma żadnych zasad :-) Oprócz jednej - musicie napisać komentarz pod tym postem :-)
Ogłoszenie wyników 1 czerwca :-) A zapisujecie się do końca maja.
Wszystkie 4 razem:

Ktoś chętny...?
Serdecznie zapraszam :-)