Obserwatorzy

18.11.2012

163

Nie wiem, jak zacząć :-)
Pokażę Wam dzisiaj czapkę, jaką zrobiła moja córcia :-)
Czapkę posiada maleńki aniołek - na zdjęciu ze świeczką :-)



Zakochałam się w pomyśle mojej córci :-)
A jak Wam się podoba ?

Spokojnego i dobrego tygodnia Wam życzę :-)

11.11.2012

162

A dzisiaj pokażę Wam serwetkę :-)
Wzór znaleziony w jednej z tegorocznych gazetek świątecznych. Niestety nie pamiętam w jakiej :-)
Serwetka ta to był jeden z moich największych koszmarów :-) Ale na szczęście skończyłam :-)
 Włóczka - został mi jeden motek z obrusu świątecznego - alize miss.


Udało mi się zrobić jeszcze 2 serduszka na choinkę:


Zdjęcia takie sobie - niestety.
Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze :-)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

9.11.2012

161

Do kompletu z poprzedniego postu dorobiłam wczoraj rękawiczki :-)
Jestem z nich niesłychanie dumna, bo są to drugie rękawiczki zrobione na drutach temi rencami w moim życiu :-) Marzeń było co niemiara, ale na koniec wyszło to:


Liście wszyte :-)
Dawno nie było mojego psa, prawda...?
A tu komplet razem :
A teraz w końcu zrobiłam zdjęcie moim listkom :-) Zrobiłam je dwustronne i zszyłam :-) Dumna jestem z siebie niesłychanie :-)
A na dodatek został mi jeszcze mały kłębuszek tej włóczki...
Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających do mnie. Dziękuję, że jesteście :-)

6.11.2012

160

Zrobiłam czapkę dla siebie :-)
W końcu wzór spodobał mi się na tyle, że zapragnęłam coś "takiego" mieć :-)
Zakupiłam włóczkę w zagrodzie u Marty :-) Kolory bardzo mi się spodobały.
W czapce najmniej podobały mi się chwościki  ( o tym, że tak to się nazywa dowiedziałam się niedawno... wstyd... u Lacrimy ) więc zamiast nich zrobiłam liście :-) Nie mam niestety zdjęć samych listków, ale jestem z nich bardzo dumna :-)
Modelka - znowu niestety ja.


Do czapki dorobiłam baktusa :-) Zakończony również liśćmi. Mam zamiar zrobić jeszcze rękawiczki albo mitenki ( zobaczę na ile starczy mi włóczki ).

W pracy dzisiaj wyśmiali moją czapkę :-)

Na razie przerwa w moich wypocinach - idę malować ściany kuchni. Remont wymuszony trwa :-) Na razie moje grzejniki nadal zimne, więc modlę się, żeby jak najdłużej nie było zimy :-)

Na koniec sikorka w rękach mojego synusia :-)
Przeżyła :-)

Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie :-) Dziękuję, że do mnie zaglądacie :-)

2.11.2012

159

Skończyłam czerwone "coś"  z poprzedniego postu :-)
Czyli okrągły obrus :-)
Marzył mi się właśnie taki - czerwony z motywem świątecznym.
Włóczka - ALIZE miss. Średnica gotowego obrusu - około 130 cm. Wzór zbliżony do obrusu, który skończyłam we wrześniu tamtego roku.
Zdjęcia takie sobie, ale niestety zabrakło pomysłu... No i oczywiście miejsca. U mnie od poniedziałku trwa remont, żebym mogła się czasami ogrzać :-) Na razie nadal mam zimno, ale mam nadzieję, że jeszcze w listopadzie będę miała ciepło :-)
Nie marudzę :-) Teraz zdjęcia:



Kolor najbardziej wiarygodny na zdjęciach z lampą.

Nie mogłam znaleźć w sieci wzoru, więc stworzyłam go sobie sama :-)
Zdjęcie zrobione komórką z pierwszego etapu robienia schematu :
A dzisiaj moje dzieci zostały w domu same... To jest niebezpieczne :-)
Zostawiły otwarte okno i do domu wleciała ... sikorka :-) O ta:

 Dziękuję Wam serdecznie za odwiedziny u mnie :-)

27.10.2012

158

Dzisiaj po prostu muszę Wam to pokazać :-)
Śnieg :-)
Pada i pada i końca nie widać. U mnie krajobraz wygląda tak:










Wieje...
Zmarzłam, a byłam z psem tylko z 10 minut na spacerze :-)

Od wczoraj dokarmiamy ptaki :-) Zdjęcie ( jedno z kilkudziesięciu :-)) jednej z "moich" sikorek :-)

Zdjęcie oczywiście zrobione przez moją córcię :-)

Najważniejsze dla mnie w tym tygodniu przyszło pocztą :-) Przesyłka od Moniki :-) Kocham ją :-) Dostałam smaczny ( naprawdę - nie spodziewałam się ) dżem z dyni. Słoiczek ubrany był w cudną wiklinę papierową. Pierwszy raz w życiu takie cudo dotykałam :-)

Twór zrobiony przez moją córcię... Jakby ktoś miał wątpliwości... to panda :-)



A ja "coś" dziergam, ale już wiem, że zabraknie mi włóczki :-) Zdjęcie "czegoś":

Nie marudzę już Wam...
Ogrzewania nadal nie mam, ani możliwości dogrzania się, więc się konserwuję :-)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

23.10.2012

157

W poprzednim moim poście pokazywałam zaczątek chusty. Wczoraj około godziny 23 skończyłam ją :-) Jestem prze szczęśliwa, bo teraz mogę nareszcie wziąć się za robótki dla mnie :-) A plany mam :-)
Chusta zrobiona dzięki genialnemu opisowi Eluśka :-)
Włóczka - ta sama co w sierpniu - magic fine. Zużycie - niecałe 3 motki.
Zdjęcia takie sobie, ale innych już nie będzie :-)






Nie wiem na którym zdjęciu kolory są najbardziej wiarygodne - nie jestem dzisiaj obiektywna :-)
Od dwóch dni boli mnie głowa i to na tyle bardzo, że tabletki tylko delikatnie ból ograniczają. Na dodatek w najbliższych dniach będę ( może ) miała robione ogrzewanie. Muszę wszystko przygotować do robót. Koszmar. W każdym bądź razie jak Bozia da to w ciągu 2 tygodni będę miała ( może ) ciepło w domku :-)

Za to w niedzielę ja również napawałam się ciepełkiem i pięknymi kolorami. Pojechałam z dziećmi do ślicznego ogrodu w Gorlitz  blisko katedry św. Jakuba. Cudne miejsce :-)



Na ostatnim zdjęciu widok na most staromiejski i Nysę Łużycką.

A od poniedziałku mglisto, dżdżysto i zimno...
Pozdrawiam Was mimo wszystko serdecznie i ciepło :-)