Obserwatorzy

16.09.2014

274

Obiecuję poprawę ;-)
Mam Wam tyle do pokazania, a zdjęć brak...
Dzisiaj postanowiłam to zmienić. Jakiś czas temu - jeszcze były wakacje - zrobiłam chustę wg wzoru Hani Maciejewskiej - On the Move - wzór do nabycia tutaj - klik! Niestety do projektu wybrałam nieodpowiednią włóczkę - zakupione w pasmanterii coś bez banderoli.
Zdjęcia zrobione w okolicach Niesulicy nad jeziorem Niesłysz.



 Nie byłabym sobą, gdybym ponownie nie zrobiła Seiklus Shawlette - wzór do kupienia tutaj - klik!
Tym razem znowu włóczka z lumpeksu :-)

Już tak dawno zrobiłam obydwie chusty, że niestety nie pamiętam, ile włóczki zużyłam i jakimi drutami robiłam... Przepraszam :-)

Na koniec pochwalę się moją nową torbą.
Zrobiła ją moja siostra około 25 lat temu :-) Mam bardzo zdolną siostrę :-)
Zrobiła tych toreb kilka dla mojej mamy. Ostatnio, jak sprzątałyśmy rzeczy mamy znalazłyśmy je i wzięłyśmy sobie po jednej. Moja ma cudowne uszy zrobione przez mojego tatę ze sklejki :-) Stąd pewnie mój olbrzymi sentyment do niej... To moja ulubiona, kochana torba na zakupy:

Życzę Wam dobrego tygodnia :-)
Dziękuję, że jesteście.

29.08.2014

273

jakiś czas temu dostałam od mojej przyjaciółki zasuszoną lawendę (specjalnie dla mnie :-)) Nie bardzo miałam pomysł na to, co z nią zrobić... aż do wczoraj ;-)
Wczoraj wpadły mi do ręki zamówione dawno temu (nie wiem po co...) moteczki Begonii YarnArtu w pięknych kolorach - jakby specjalnie do tego celu kupione :-)
Zresztą zobaczcie same:






Okazało się, że są w moim domu niezbędne... każdy chce co najmniej kilka :-) a ja zrobiłam tylko 4...
Podobają mi się :-)

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę Wam dobrego weekendu.

27.08.2014

272

Ostatnio nie mogę się skupić na robótkach...
Mimo wszystko postanowiłam to zmienić i wydziergać ptaka ;-)
Jak je zobaczyłam - wiedziałam - muszę takiego mieć.
I tu jestem nieszczęśliwa... miałam nadzieję, że będzie mniejszy, a tu normalnie prawie kura... ;-) Pewnie za grubą włóczkę użyłam do jego wydziergania, ale postanowiłam zutylizować zbędne motki.
Wzór - można kupić tutaj - klik!




Jakoś nie miałam pomysłu na zdjęcia - więc jest to co jest :-) innych nie będzie. Za to pozuje moja ulubiona modelka :-)

Dziękuję za odwiedziny u mnie i życzę Wam dobrego tygodnia i słonecznego weekendu :-)

10.08.2014

271

Znowu chusta :-)
Zakochałam się w niej, jak tylko ją zobaczyłam... Wiecie, że często tak mam ... ;-)
A ponieważ okazało się, że mam odpowiednią do tego projektu wełnę - nie mogłam się powstrzymać. Na dodatek wzór można kupić z 20 % rabatem - klik! 
Włóczkę kupiła mi koleżanka w lumpeksie... 2 zł za motek. Jest to coś o nazwie Oxford w motkach 50 gramowych o składzie 60 % mohair, 30 % polyacryl i 10 % polyamid ( nie pokuszę się o tłumaczenie - skład przepisany :-))
Zużyłam 3 i pół motka.
Wzór - Seiklus Shawlette - do kupienia tutaj - klik!
Druty KP 4,5.





I bonus - zdjęcie z Sonią:
Polecam Wam z całego serca wzór Lete - jest doskonały :-) Praca nad tą chustą zajęła mi półtora dnia...
Robiło mi się bardzo przyjemnie :-) Na dodatek chustę można dowolnie powiększyć albo zmniejszyć :-)
Włóczka niestety podgryza, ale nie marudzę... ;-) Za to nawet fajnie się zblokowała - biorąc pod uwagę, że suszyła się na sznurku spięta spinaczami...


Dziękuję wszystkim za odwiedziny u mnie :-) i życzę Wam dobrego tygodnia.

3.08.2014

270

Ostatni dzień mojego urlopu... już jutro powrót do pracy...
Ale na szczęście wracam również do częstszych wizyt u Was :-) Nareszcie będę miała czas dla siebie :-)
Na swój krótki pobyt nad morzem postanowiłam sobie wydziergać chustę, którą będę mogła nosić również jako pareo. Mój wybór padł na bambus, który został mi po zrobieniu mojej ulubionej tuniki. Pokazywałam ją tutaj - pamiętacie...? - klik!
Druty KP - około 4,0 albo 4,5.
Włóczka Alize Bamboo - około 1,5 motka.




Jest idealna ;-)

Urlop się skończył... nad morze pojadę dopiero za rok... Uwielbiam takie widoki, a Wy...?
Dziękuję wszystkim za komentarze pod poprzednim postem :-)
Życzę Wam udanego, dobrego tygodnia :-)

27.07.2014

269

Nareszcie mogę Wam pokazać moje ostatnie "dzieło" ;-)
Rok temu kupiłam 7 motków cudownej bawełny Austermann Algarve - klik! Leżała, leżała, aż się doczekała :-) Niestety okazało się, że mam jej odrobinę za mało na moje gabaryty...
Wyszło coś takiego:




Został mi maleńki moteczek resztek różnych długości.
Zdjęcia zrobione w pięknych okolicznościach przyrody :-)

W pierwotnej wersji miała to być bluzeczka... ale była za mała... Za krótka i za ciasna. Zobaczcie zresztą same:
 A na tym zdjęciu bardzo się starałam, żeby nie bardzo widać było moje fałdki...
Jak Wam się podoba?
Która wersja lepsza...?
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i gorąco :-)

2.07.2014

268

Dzisiaj na specjalne życzenie mojej kochanej Agnieszki -klik! pokażę Wam, jak robię ulubiony deser sezonowy moich dzieci (wliczam do nich mojego męża :-))
Nie jest to typowe danie - bo słodkie, a jednocześni... zresztą sami zobaczcie :-)
Są to buraczanniki - bułeczki, które jadłam tylko robione przez babcię mojego męża. Przepis pochodzi ze wschodu.
Ciasto drożdżowe robię niezmiennie wg mojego najukochańszego, najlepszego przepisu, który kiedyś Wam podawałam - o tutaj - klik!
W liście zawijamy ciasto o tak:

  Po upieczeniu wyglądają tak:
Najlepiej smakują polane sosem z kwaśnej śmietany i cukru i podgrzane w mikrofali albo piekarniku. Pycha!

U mnie właśnie pieczę się kolejna dzisiaj porcja... tak około 50 buraczanników :-) Pierwsza porcja już zniknęła.
Jak macie ochotę - spróbujcie :-)

Muszę się Wam pochwalić, że dzisiaj już wiem - jestem mamą licealisty :-))) nawet nie wiecie, jak się cieszę, że dostał się mój maleńki synuś do wybranej szkoły :-)))

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę Wam dobrego tygodnia i słonecznego weekendu :-)