Obserwatorzy

05.10.2012

151

A teraz czas na laleczkę voodoo :-)
Przygotowuję się do Halloween :-) Oj, jak ja nie lubię tego święta :-)

Moja córcia jakiś czas temu widziała takie laleczki. Nie powiem gdzie :-) za to powiem, że były koszmarnie drogie... Kawałek materiału i włoski. Dlatego gdy znalazłam pomysł na blogu minimyszowe inspiracje wiedziałam, że kiedyś taką zrobię :-) Nie spodziewałam się, że to będzie tak szybko :-) Nosiłam się z zamiarem stworzenia ślicznego, słodkiego misia, a wyszło...





We wzorze coś tam miało się dziać z łapką... niestety moja znajomość języka angielskiego jest jak widzę więcej niż uboga :-)  Ale nie jest źle, prawda?
Za to jedna łapka jest krótsza, a druga dłuższa :-)

A na koniec pokażę Wam czym ostatnio się zajmuję wieczorami w domku :-) Piękę dla rodzinki bułeczki drożdżowe z jabłkami z cynamonem :-)


Coś bardzo często ostatnio piszę posty, ale na pewno się to zmieni, bo nie mam Wam już nic ciekawego do pokazania :-)

A na koniec bajka o mnie... Tradycyjne głupotki, które sama sobie robię :-)
Tym razem... Ale zacznę od początku - kupiłam sobie zestaw startowy drutów drewnianych w sklepie biferno. Nawet sobie nie wyobrażacie moją radość :-) Dostałam je i oczywiście chustę z ostatniego postu robiłam już nimi :-) W połowie mniej więcej gładkiego wzoru... złamał mi się jeden, którym robiłam... Nie wiem jak ja to zrobiłam... Byłam wściekła na siebie. Bardzo wściekła :-) Skleiłam go i na razie się trzyma :-)
Zdjęcie mojej robótki i druta :-)


Pozdrawiam Was bardzo serdecznie :-)
U mnie w domu zimno i nie wiem kiedy będzie ciepło :-) O przyczynach tego stanu rzeczy wolę nie pisać, bo po co się denerwować..?

20 komentarzy:

  1. Chusta ładnie wychodzi, lalka voodoo fajna. A co do drutów to jeszcze żaden mi nie poszedł za to szydełka przy jednej serwecie straciłam 4 ^^ Serwetę można zobaczyć tu http://centrumrekodziela.pl/prace/silvanis/serweta.9732

    OdpowiedzUsuń
  2. Laleczka fajna, wcześniej takiej nie widziałam, dobry pomysł na Halloween :) Bułeczki wyglądają smakowicie i ja już lecę po mój przepiśnik bo mi smaku narobiłaś :) A co do drewnianych drutów - sama nie posiadam, ale fajnie, że dają się skleić, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Laleczka jest boska!
    Szkoda, że nie umiem robić na szydełku :(

    a przy okazji zapraszam na moje candy:
    http://uhuhu7.blogspot.com/2012/10/candy-moje-pierwsze.html

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomysłowa laleczka. A bułeczki apetycznie wyglądają, wyobrażam sobie jak smakują. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Laleczka jest fantastyczna. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Laleczka fajna i apetyczne bułeczki:)
    pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi niestety też się złamał drewniany drucik:(, również swojego posklejałam, ale jeszcze nie miałam okazji na nim nic robić.
    Śliczna lala, zwłaszcza na nosku psa ;]

    OdpowiedzUsuń
  8. A nie usiadłas na robótce??? Tylko taka opcja wchodzi w gre. Albo inna...ktos ci usiadl... Mnie tak córka wskoczyla kolanami na robótke..trzasło jak miło. A sama sobie załatwiłam akrylowego druta. I zła bylam bo bardzo go lubilam.:-(((

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wyszło źle,wyszło nawet świetnie!Ale ja podobnie jak Ty nie lubię tego święta.Póki co bronię się rękami i nogami przed nim.I jeśli moje dziecko nie ulegnie,to niech tak pozostanie.
    Ja wolę się przygotować do naszego święta,które jest pełne zadumy i przemyśleń.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kasiu, laleczka jest bardzo zabawna, ale jak dorobisz uszka i zmienisz oczka, doszyjesz nosek, to będzie śliczny misiaczek :-). Zaskoczyło mnie to, co napisałaś o drewnianych drutach, bo od dawna mam zamiar takie sobie sprawić. Złamał się bez powodu? W połowie, czy przy połączeniu z metalową końcówką? Może można reklamować? Pokaż szybko to niebieskie :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Druty polecam - są rewelacyjne. Jestem nimi zachwycona od początku do końca. Nie wiem czyja wina była, że drut się złamał... Ale to nieważne. Na potwierdzenie moich słów dodam, że znowu dokupiłam sobie druty i znowu drewniane :-) Do tego dokupiłam jeszcze druty plastikowe :-)
      A poza tym chciałam do Ciebie napisać maila... z dokładniejszymi wyjaśnieniami...
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. elzbieta2410@gmail.com Pisz do mnie Kasiu, pisz!

      Usuń
  11. A może to ta śliczna chusta z poprzedniego posta?

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak to już nie masz nic ciekawego do pokazania? Mnie np bardzo ciekawią te bułeczki :) Poproszę więcej zdjęć i przepis - już mi ślinka cieknie ;)

    Laleczka super. Jako igielnik idealna. Na święto takie czy inne, czy bez święta, wygląda super.

    No i co by nie mówić, Twój pies to modelka idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  13. potworek jest swietnisty :) i chusta tez , cudny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam serdecznie!
    Laleczka przesympatyczna.Tworzysz wspaniałe rzeczy,jestem pełna podziwu.Gorąco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobrze wiedzieć, że druty KP można skleić, tylko czy to na długo starczy? Też je mam i jakoś tak się składa, że rozmiar 4 użytkuje bardziej intensywnie, niż inne (przypadek), zauważyłam, że troche wygięły sie metalowe części każdego drutach,ale póki co, trzymają.
    Fajne zabawki robisz!:)

    OdpowiedzUsuń